Aktualności

Panel administracyjny
Medzinarodne Duricske Skusky Jazvecikov - Prievidza - Słowacja 29-30.10.2016
Opublikowany: 01.11.16 godz. 17:05.23

 

29-30 października uczestniczyliśmy wraz ze Zmija z Siwcowego Grodu prawdopodobnie w najbardziej prestiżowym konkursie dzikarzy w Europie MDSJ 2016 w  Prievidza. Jest to konkurs kompletny, gdyż pies biorący w nim udział początkowo sprawdzany jest podczas polowania zbiorowego, a następnie bierze udział w szeregu dyscyplin tzw. technicznych sprawdzających wyszkolenie psa. Do malowniczej miejscowości Remata w okolicach Prievidza przyjeźdzamy już w piątek, aby spotkać się z przyjaciółmi, oraz aby uczestniczyć w losowaniu numerów które ustalały kolejność pracy w miocie i podczas całego konkursu. Dla Zmiji wyciągam nr 13... i choć trochę jestem przesądny wierzę, że jednak może będzie inaczej...

Następnego dnia o 7:00 wyjeżdzamy busem na miejsce zbiórki myśliwych , polowanie rozpoczynamy o godzinie 8. Pierwszy miot w pięknych terenach górskich rozpoczyna się  od ruszenia chmary jeleni, gdzie 5 jamników ( wsród nich Zmija ) rusza w gon. Każdy pies jest wyposażonynadajnik Garmin TT 15 mini, a sędziowie moga śledzić cały czas pracę psów. Miot jest dość rozciągniety, mijamy kolejne młodniki, przedzieramy się przez liczne jeżyny i borowiny, dzików nie ma za to trafiamy na cześć terenu jak z baśni... wielkie głazy porośnięte mchem i porostem, teren wymarzony aby złamać sobię nogę;). Gdzieś na flance pada strzał ( jak się okazuje za postrzelonym dzikiem w gon idą 3-4 psy , min. późniejsi zdobywcy podium pracują ok. 7 km za postrzałkiem). Po 3 godzinach pracy w pierwszym miocie chwila przerwy i rozpoczynamy konkurencje techniczne (w międzyczasie myśliwi rozprowadzani na kolejne stanowiska). Najpierw odłożenie psa, na takim poziomie prawie wszystkie jamniki odkładane   luzem, następnie tzw. chodzenie między drzewami... teren wcale nie łatwy - liczna ilośc gałęzi i jeżyn sprawiała, że jamnik musiał wykazać się niebywałą czujnością, aby nie zwolnić badź zaplątać się  - czujne oko siedmiu sędziów nie przepuściłoby najmniejszego błędu. Obie konkurencje kończymy z oceną 4. Czas rozpocząć drugi miot, teren wydaje się ciut łatwiejszy, ale odległość konkretna do przejścia. Kierownikiem naganki był dobrze znany wszystkim z konkursów norowców Pan Hudec Vladimír zwany tego dnia  "Generałem" mówi mi - "widzisz góre przed Tobą wyjdziesz na nią a jak zejdziesz tam jest koniec, za bardzo w lewo nie idz bo jest przepaść ..." No cóż więc ruszamy z głośnym  okrzykiej ejooop! Gdzieś w połowie miotu ostatni raz widzę Żmiję, dziki zostały  ruszone jak się później okazuje przez następną godzinę pozyskano 7 dzików. Wracam na miejsce zbiórki, powoli schodzą się kolejni zawodnicy oraz psy. Zmiji jednak nie ma ...zwracam się z prośbą do jednego z sedziów o podanie lokalizacji gdzie jest pies. (Jamnik musi do czasu zakończenia polowania znaleźć się sam przy przewodnikujeśli nie to traci punkty z orientacji) . Okazuje się że Zmija jest w podwodzie, która już gdzieś jedzie na miejsce biesiady, szybka reakcja organizatorów i zawracają auto. W międzyczasie dowiaduję się od jednego z uczenistków polowania co się stało- Zmija wraz z innym jamnikiem wypchała dzika, który został pozyskany. Doszła na miejsce gdzie zgasł po czym głosiła go do czasu dojścia myśliwch (a dokładnie wyszła na przelatka i pięknie grała ...) Pomogła ekipie ściagającej zwierzynę dociągnać dzika do podwody tzn. oni ciągli w jedną stronę ona w drugą. Za to Ci dobroduszni ludzie załadowali na auto myśląc, że tak psu pomogą :).W tym przypadku GPS okazał się bardzo pomocny dla mnie i Żmiji- mogliśmy ukończyć konkurs. Kolejną konkurencją było sprawdzenie zachowanie przy pozyskanej zwierzynie (ocenę wyższą jak 3 dostaje tylko pies, który głosi), następnie zachowanie na stanowisku podczas polowania zbiorowego (znów wszyscy twardo zgłaszali psa luzem przy nodze – w końcu gra o wysoką stawkę) oraz sprawdzenie zachowania psa po strzale- indywidualnie. Kończymy w zupełnych ciemnościach, jak się później okazuje czeka nas długie oczekiwanie na wyniki z oceny psów na polowaniu. Tylko najwytrwalsi doczekali do 0:30 jeszcze starego czasu, aby poznać zdanie sędziów. Na tym poziomie nie ma miejsca na przymykanie oka, siedmiu sędziów śledzi wyniki pracy psów według GPS. Zmija mimo dobrej pracy w 2 miocie, zdaniem sędziów wykazała się zbyt mało podczas 1 miotuotrzymuje ocenę 2 z Hladaniewychodzą braki kondycyjne no cóżtrzeba pracować dalej.

Następnego dnia zostają dwie konkurencje, ocena odwagi psa przy pracy na dziku na dwu hektarowej zagrodzie oraz praca ta tropie dzika. Warto podkreślić, że podczas tego konkursu w zagrodzie dziczej ocenia się tylko odwagę (to że pies ma znaleźć na 2 ha dzika w czasie 5 min jest sprawą oczywistą). Jamnik, który znajdze dzika i trzyma go na bliski kontakt przez równe 5 min ani sekundy krócej otrzyma ocenę 3, pies który w tym czasie przytnie w dzika i nawiąże bardzo bliski kontakt ma prawo do 4. Tego dnia locha ok. 100 kg zrobiła prawdziwy test jamnikom, każdy który zbliżył się na bliższy kontakt oberwał i nie podjął pracy na ocenę wyższą jak 2, jeden jamnik musiał być szyty. Zmija startowała jako ostatnia, ruszyła ostro, pewnie zaatakowała od tyłu, kilkakrotnie obróciła dzikiem aż go pewnie osaczyłaOcena sędziów była jednomyślna 4, słowa uznania oraz gromkie brawa widowni sprawiły mi wielką radość, tego dnia tylko jeden pies jeszcze zasłużył na tak wysokie noty. Ostatni element konkursu to praca na tropie dzika ( bez farby), odległość równe 410 m czas wyłożenia ok 4-5 h, krótko przed startem dostaję informacji ze w cześć lasu weszło 5 jeleni....Mimo tych ciężkich warunków udało się ukończyć ścieżkę z oceną 3. Podsumowywując ten wspaniały weekend Zmija z Siwcowego Grodu ukończyła MDSJ w II cenie z ilością 186 pkt z 5 lokatą. Niewiele brakowało, aby powtórzyła sukces Dumy z Siwcowego Grodu, która jako jedyna w Polsce ma dyplom I st z tego konkursu z ilością 187 pkt....Ale cóż może za rok Zmija, a może to już Breneka z Siwcowego Grodu będzie walczyła w tym jakże pięknym konkursie. Na koniec chciałbym podziekować wszystkim uczestnikom, sędziom , organizatorom- to czysta przyjemność spotkać się z Wami i brać udział w tak profesjonalnie zorganizowanym konkursie.

Kynologi, Lovu a Jazvecikom Zdar !!!


Międzynarodowe konkursy norowców na Ukrainie 08-09.10.2016- Cup Lion Heart
Opublikowany: 10.10.16 godz. 17:09.23

W ostatni weekend przeżyliśmy piękną przygodę ze Zmija z Siwcowego Grodu na konkursach norowców na Ukrainie.

Była nasza to pierwsza wizyta w tym kraju, ale z pewnością nie ostatnia. W sobotę startowaliśmy pierwszy raz w życiu na norze typu 8. Jest to ciekawa forma sprawdzenia norowca, który musi wykazać  sie sprawną pracą  "nosa" aby podążać w dobrą stronę za krążącym po norze lise. Zmija sprawiła sie bardzo dobrze, już za 1 połową cisnąc lisa, który jednak okazał się konkretnym rywalem nie mającym zamiaru zrobić wymagane  3 okrążęnia po norze.... Zmija zrobiła to co mogłą zrobić w takiej sytuacji najlepiej- wypracowała stosunkowo szybki chwyt gardłowy na lisie (otrzymała za to wyróżnienia - za najszybszą pracę zakończoną chywytem na norze typu 8). W/g reguł trzeba było zmienić  lisa, aby dać szansę psu zrobienia okrążeń wymaganych do max oceny... jednak drugi lis okazała się za wolny-praca zakończyła się chwytem za kitę... co dało dyplom I st.

 

Drugi dzień to praca na klasycznej norze typu U. Na której Zmija po pięknej pracy zakończyła start w czasie 58 sekund - wygnaniem lisa, dało to 2 miejsce na 44 startujące psy z Ukrainy, Czech, Słowacji, Polski, Włoch. Przyznano jej tytuł CACIT oraz CACT. Tym samym Zmija z Siwcowego Grodu spełnia warunki, aby otrzymać tytuł Interchampiona Pracy (C.I.T)

Konkurs zorganizowany był wzorowo! a przyjacielska atmosfera sprawia, że już myślimy, aby wrócić tam za rok !

 

Międzynarodowy Konkurs Norowców "8":
Zmija z Siwcowego Grodu - dyplom I st 80 pkt. ( chwyt GR)
wyróżnienie dla psa z najszybszym chwytem.

Międzynarodowy Konkurs Norowców "U":
Zmija z Siwcowego Grodu 2 /44 , dyplom I st 100 pkt.( wygnanie) wniosek CACIT oraz wniosek CACT
wyróżnienie dla najmłodszej suki z CACIT ( best young female with CACIT)


Szczeniaki z miotu B pokazują swój potencjał !
Opublikowany: 05.10.16 godz. 22:06.29

Mimo że strona jeszcze nie działa tak jak powinna, postaramy się zamieszczać krótkie informacje co dzieje się w świecie jamników z przydomkiem z Siwcowego Grodu. Dziś bohaterką jest  Brendy ( zwana Tika) z miotu po Kaposvölgyi-Bátor KOPE x Zmija z Siwcowego Grodu. Poniżej przedstawiamy dwa filmiki , na pierwszym Brendy pracuje na ścieżce tropowej 300 m , a na drugim pokazuje prawidłowe zachowanie podczas ostrzelania. Zapewne wkrótce zobaczymy więcej filmików, mała ma potencjał i już niedługo będzie prawdziwym pomocnikiem podczas łowów z kolegom Zbigniewem . Darz Bór !

P.S zrobiliśmy również małą aktualizajce w Galeriach ...


Hodowla z Siwcowego Grodu
Opublikowany: 06.09.16 godz. 13:24.36

Niestety z powodu ataku hakerów straciliśmy dotychczasową baze danych ...

Jednak wkrótce powrócimy w nowej formie i lepszej jakości , z kolejnymi informacjami o szczotkach z przydomkiem " z Siwcowego Grodu " !!!


© 2011 - Z Siwcowego Grodu. Wszelkie prawa zastrzeone.
Projekt i wykonanie: Jakub Potocki


Liczniki na strone